your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

TONGARIRO RELEASING: Śniadanie ze Scotem

Debata w polskim parlamencie na temat związków partnerskich przeprowadzona na początku 2013 roku wywołała ogień dyskusji. Kontrowersje wokół projektu ustawy budził fakt przyznania możliwości zawierania takich związków osobom o orientacji homoseksualnej. W tym aspekcie warto przypomnieć kanadyjski film „Śniadanie ze Scotem” wprowadzony do polskiej dystrybucji przez Tongariro Releasing.

Sam i Eric są małżeństwem tej samej płci mieszkającym w Toronto. Sam jest prawnikiem współpracującym ze sportowcami, a Eric byłym hokeistą Toronto Maple Leafs zarabiającym na życie jako dziennikarz sportowy. Pewnego dnia stają się czasowymi opiekunami prawnymi jedenastoletniego Scota Latoura. Chłopiec pozostawał dotychczas z matką i jej niefrasobliwym partnerem Billym, który jest bratem Sama. Kiedy Billy wyjeżdża do Brazylii, a matka Scota ginie wskutek przedawkowania narkotyków, wówczas Sam okazuje się być dla chłopca najbliższą rodziną.

Film zrealizowany jest w koncepcji sitcomu i kina familijnego. Fabuła jest prosta, od początku do końca przewidywalna, czasami wręcz naiwna w ukazywaniu oczekiwania świata na coming-out bohaterów. Nie niesie w sobie żadnego politycznego czy socjologicznego manifestu, nie rozwiązuje żadnych problemów. Jest jednak uroczo słodki i zawiera pozytywne przesłanie tolerancji. Taki sposób realizacji jednoznacznie sugeruje szeroką publiczność jako docelową grupę odbiorców. Scena otwierająca ilustrowana jest slapstickową muzyką. To kino popularne podejmujące tematy tabu i przełamujące stereotypy obyczajowe i kinematograficzne.

W zaledwie dwa lata po wprowadzeniu w Kanadzie możliwości zawierania małżeństw osób tej samej płci film ukazuje w bardzo ciepły i sympatyczny sposób sytuację, która może stopić lód w sercach niejednych homofobów i przeciwników związków homoseksualnych. Być może nie mógłby był powstać w Kanadzie w przeszłości. Być może jeszcze za wcześnie, żeby mówić o tym temacie w poważniejszy sposób. Na pewno nie powstałby w Polsce, gdzie ponad 2/3 osób jest przeciwnikami zawierania związków partnerskich przez gejów. Może warto zapytać, co jest dla dziecka najlepsze: matka narkomanka, przybrany ojciec zainteresowany głównie dziecięcą polisą ubezpieczeniową czy stabilne małżeństwo gejów.

Jednak oprócz problemu małżeństw homoseksualnych i wychowywania przez nie dzieci pozostaje problem stosunku przeciętnego człowieka do osób o odmiennej orientacji seksualnej. Wydaje się, że łatwo jest zaakceptować homoseksualizm inteligencko-mieszczański, nie rzucający się w oczy. Istnieje jednak jego wydanie „przegięte”, manifestacyjnie wychodzące poza poprawność. Ta druga wersja jest odważniejszym wyrażaniem swojej tożsamości. Scot jest o wiele bardziej wyzwolony niż Eric i Sam. Ale ekstrawagancja Scota może zwracać uwagę na seksualność jego opiekunów. Tylko czy można kochać siebie bez akceptacji innych i kochania ich za to, kim są. A więc Scot rozbraja również hipokryzję dorosłych gejów.

W filmie momenty celowej homofobii w przeważającej części pochodzą od dzieci. Są projekcją sygnałów odbieranych od niezainteresowanych lub nieświadomych dorosłych. Świetnym przykładem takich sygnałów jest wypowiedź szkolnej pani pedagog, która sugeruje konieczność zainteresowania Scota oglądaniem telewizji celem ukazania mu tradycyjnych wzorców.

Osobnym zagadnieniem poruszonym w filmie jest sprawa homoseksualizmu w sporcie. Tradycyjnie sport jest homofobiczny. W Kanadzie hokej na lodzie ma status sportu narodowego. Ale warto przypomnieć wypowiedź kanadyjskiego mistrza olimpijskiego w pływaniu Marka Tewksbury'ego uważanego za jednego z najlepszych pływaków grzbietowych świata w historii, który po zakończeniu kariery zdeklarował się jako homoseksualista:
 "(Tam) geje nie istnieją. Trenerzy i koledzy w szatni jeśli już coś o gejach mówią, to źle. Przekaz jest prosty – kryj się, bo tu nie ma na to miejsca".

Z tego powodu trzeba odnotować fakt, że zarządy National Hockey League i Toronto Maple Leafs wydały zgodę na wykorzystanie w „Śniadaniu ze Scotem” swoich logo i uniformów zespołowych. To pierwszy film o tematyce homoseksualnej, który uzyskał takie zezwolenie od profesjonalnej ligi sportowej przyciągając tym faktem uwagę prasy i wywołując kontrowersje. Zaledwie rok wcześniej o identyczne zezwolenie starali się przecież bezskutecznie twórcy komedii kryminalnej „Bon Cop, Bad Cop”. Dlatego tak duże znaczenie ma ta zgoda dla osób o orientacji homoseksualnej.. Po raz pierwszy film przeznaczony dla szerokiej publiczności mówi o gejach sportowcach. W tym aspekcie tak ważne jest przyznanie się Erica do swojej orientacji seksualnej. Kiedy pod koniec filmu wchodzi po schodach na piętro pokoju Scota wołając „coming up”, jego słowa brzmią niemal „coming out”. Ostatnia scena to publiczny pocałunek Erica i Sama. Potem już tylko pojawiają się napisy końcowe na tle wycinków z gazet i starych fotografii. Ta ostatnia fotografia przedstawiająca Erica i Sama ze Scotem podpisana jest „The Latours”. Przypomina zdjęcie z rodzinnego albumu.

Reżyser potrafił uczynić z filmu dzieło wyjątkowe być może banalne, ale bez wątpienia niepretensjonalne. Zaangażował do głównych ról znanych kanadyjskich aktorów Toma Cavanagha jako Erica i Bena Shenkmana jako Sama. Jednak cały show kradnie Noah Bernett w roli Scota. Za tę rolę został nominowany do amerykańskiej Nagrody Młodych Artystów. Film zdobył nagrodę Gildii Reżyserów Kanadyjskich, która doceniła reżyserię, produkcję, scenografię, zdjęcia, dźwięk, muzykę i dialogi.

„Śniadanie ze Scotem” miało swoją polską premierę w grudniu 2010 roku. Data premiery wypadła na okres przedświąteczny. Przed świętami Bożego Narodzenia kina często są odwiedzane przez rodziny z dziećmi. Niestety, polskie rodziny nie wybrały się na niego.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook